



Moje wojaże po Karkonoszach
Zawsze lubiłem wypoczynek w górach. Jeśli jeszcze ktoś za to płaci, to jest cudownie. Dostałem zaproszenie do Jeleniej Góry na konferencje w hotelu Woodewill. Przy okazji zajęć zawsze mogłem znaleźć czas na jakieś krótkie 2, 3 godzinne wycieczki. Ranne spotkanie - przywitanie grupy miało się odbyć o godzinie 12 -tej, więc trochę czasu wykorzystałem na moje ulubione zwiedzano. Szczególnie lubię odwiedzać już znane mi częściowo miejsca. Szklarska, była miejscem mojej pierwszej miłości, a tą się długo pamięta. Ranny rajd po dawnych miejscach był bardzo udany. Piękna pogoda na Zakręcie Śmierci z panoramą niemal na całe Karkonosze potwierdziła moje przekonanie o niezwykłych walorach tego miejsca. Zjeżdżając w kierunku Jeleniej Góry odwiedziłem jeszcze wodospad Szklarki. Wieczorem było małe party, więc czasu już nie miałem. Następnego dnia cały program zrealizowano do 13 - tej. Jesiennym popołudniem Karpacz też bardzo ładnie wygląda. Odwiedziłem skocznie Orlinek i Świątynię Wang.